ŚWIĘTA WIELKANOCNE! Jak dbać o dobre relacje przy świątecznym stole?

Czytając artykuł dowiesz się:

  • Jak zmiana sposobu komunikacji może wpłynąć na atmosferę przy świątecznym stole?
  • Jakie reguły towarzyszą budowaniu dobrych relacji?
  • Przypomnisz sobie podstawowe zasady “savoir vivre”?
  • Jak być dobrym gospodarzem i dlaczego to jest takie ważne?
  • Jaka odpowiedzialność spoczywa na gościach?

 

Inspiracje:

  • W. Walker – “Przygoda z komunikacją”
  • D. Goleman – “Inteligencja emocjonalna”
  • D. Goleman – “Inteligencja społeczna”
  • E. Pietkiewicz – “Savoir vivre”
  • A. Świderkówna – “Rozmowy o Biblii”
  • Ks. J. Tischner – “Historia filozofii po góralsku”
  • R. Dilts – “Od przewodnika do inspiratora”
  • U. Degen – “Sztuka nawiązywania kontaktu”
  • J. Dimitrius – “Sztuka obserwacji”

  • Czas czytania – ok. 10-12 minut
  • 3 strony formatu A4
  • 1455 słów

 

Jak  tworzyć dobre relacje?

Siła rodzinnej wspólnoty wnosi do naszego życia unikalne wartości. Zróbmy im miejsce w naszych sercach, umysłach i ciałach. Święta to doskonała okazja do poprawy rodzinnych relacji. Jest wiele pomocnych rad. Przyjrzyjmy się kilku z nich. Może nasze kontakty staną się jeszcze bardziej radosne?

Pomyśl przez chwilę o rodzinie. Wyobraź ją sobie w domu przy wspólnym świątecznym stole. Wszystko jest już gotowe – śnieżnobiały obrus, najlepsza zastawa i parujące niezwykłymi aromatami dania. Jesteś tam Ty, prawdopodobnie są już dziadkowie, rodzice, krewni oraz wesoła gromadka dzieci. Jak myślisz, czy wszyscy, niezależnie od wieku, płci i doświadczeń życiowych myślą o tym spotkaniu tak samo?

Oczywiście, że nie, bo nikt z zebranych nie posiada wiedzy całkowitej, nie zna idealnie obiektywnej rzeczywistości. Po prostu każdy ma swoją własną. Żyjący kombatancką przeszłością dziadek, z tym swoim “za moich czasów” oraz “wy młodzi jesteście słabi”. Refleksyjna ciocia, którą zawsze coś boli a nawet mały Franek, który na razie, najbardziej lubi miejsce pod stołem.

Wszyscy mają, jak śpiewała przed laty Iga Cembrzyńska, „swój intymny mały świat”. To właśnie ten świat dla nich jest najważniejszy. Ukształtowały go osobiste doświadczenia, kultura a także przekonania, wartości oraz zainteresowania, pragnienia. Wnoszą ten świat do Twojego domu.

A teraz zajrzyj ponownie do swojego obrazu. Spójrz teraz na innych jak na „intymne małe światy” – wyobraź je sobie. Każdy odmienny, pełen własnych oczekiwań, ambicji, wartości. Chcesz bardzo, ale nie wiesz, co możesz sprawić, żeby się dobrze porozumiały.

Możesz zacząć od siebie. Wyjdź im naprzeciw – spróbuj dokładnie zbadać te „małe światy”. Przyjrzyj się, wysłuchaj i poczuj to, co dla nich jest ważne. Jeśli naprawdę zależy Ci na szczerej relacji, takiej pozytywnej dla wszystkich, dopasuj się, by dobrze zrozumieć bliskich. Unikaj pouczania, rozwiązywania cudzych problemów swoimi metodami. Raczej zadawaj pytania – o cele, pragnienia, przyszłe osiągnięcia. Bądź miły i grzeczny ale staraj się zawsze być sobą.

Jednak co zrobić gdy czyjeś zachowanie nas drażni?

Normalna sprawa. W każdej rodzinie jest ktoś, kto może Cię zdenerwować. Słowem, tematem rozmowy, nieadekwatnym gestem lub strojem. Jedną z reakcji może być bierność – po prostu zagryzasz zęby i nie robisz nic – bo nie wypada, bo czujesz się od kogoś zależny. Wtedy cierpisz samotnie i Twoje święta są niezbyt radosne. Inną reakcją może być złość. Chcesz natychmiast zmienić to zachowanie na lepsze w swojej ocenie. Efekt – eskalujesz konflikt, przenosisz go do świata emocji oraz głębokich wartości. Strofowanie, gwałtowna obiekcja czy zwykła drwina nie są tu rozwiązaniem, bo ranią dotkliwie a atmosfera przy stole gęstnieje.

A co powiesz, kiedy się dowiesz, że nawet to złe zachowanie jest gdzieś użyteczne i ma w sobie potencjał rozwoju? Że są sytuacje, w których to coś, co uważasz za wadę – w innych okolicznościach może być wielką zaletą.

Jeśli na przykład, wspomniany już wcześniej Franek się niecierpliwi, ponieważ nie może jeszcze wskoczyć pod ulubiony stół – nie musi to wcale oznaczać, że jest niesforny i bardzo niegrzeczny a jego miejsce jest w kącie lub drugim pokoju – gdzie zawstydzony będzie siedział samotnie.

Może to oznaczać, że jest kreatywny, lubi szybko działać i bardzo się angażuje w swoje zabawy. Możesz oczywiście z tym zachowaniem walczyć i nawet przez jakiś czas tę walkę wygrywać. Jednak kiedyś, to zachowanie objawi swoją dobrą intencję, bo jest w zgodzie z naturą Franka. Może zamiast karania i upokarzania,  lepiej wykorzystać naturalny potencjał chłopca, dając mu użyteczne zajęcie, które pozwoli zaistnieć przy wszystkich i natchnie go dumą.

Co mogę zrobić więcej?

Podejdź do sprawy twórczo i elastycznie. Otwórz się na nowe możliwości, pomysły, zmianę sposobu komunikacji.

Jeśli potrzebujesz przykładu –  znowu odwołaj się do swojej kreatywności. Wyobraź sobie piękną brzozę w ogrodzie i gęste trawy kołyszące się wokół niej mocno na wietrze. Jak myślisz, co przetrwa najsilniejsze wichry? Sztywniejsze drzewo się napnie, tak mocno, aż w końcu pęknie. Natomiast trawy poddadzą się trochę, rozproszą energię wiatru. Wiatr je osmaga a w końcu ominie. Przetrwają dzięki swojej elastyczności. 

Wszystko co nas otacza jest komunikacją i ma znaczenie. Możesz zmienić ustawienie stołu, inaczej posadzić gości – lepiej dobrać ich „intymne małe światy”, tak by stworzyły emocjonalną synergię. Znaczeniem tego co zrobisz, będą reakcje rodziny. Jeśli zamiast zeszłorocznego napięcia poczujesz swobodę, usłyszysz gwar radosnych rozmów a goście pozostaną w tym stanie i będą zadowoleni – odniosłeś sukces a Twoja odwaga i elastyczność są nagrodzone. Jeśli natomiast usłyszysz ciszę, przerywaną zdawkową rozmową o pogodzie, szybko musisz coś zmienić, tak aby efekty były korzystne dla wielu stron. Skoncentruj swoją uwagę na bliskich oraz dopasuj się. Działaj elastycznie niczym trawy na wietrze. Nie bierz całej odpowiedzialności na siebie. Twoim sprzymierzeńcem może być humor lub talent do opowieści. Możesz także poprosić o pomoc kogoś bliskiego. Najgorsze to nie zrobić nic.

A co goście mogą zrobić dla dobra spotkania?

Rodziny mają ze sobą wiele wspólnego. Więzy krwi, tradycję, powody do dumy i drobne tajemnice. To, jak dobry mamy ze sobą kontakt, zależy głównie od naszej woli. Możemy podkreślać to, co nas łączy lub to, co nas dzieli. Zjawiska związane z nawiązywaniem kontaktu, dzieją się bardzo szybko, często spontanicznie i nieświadomie. Zdarza się, że podczas interesującej konwersacji, partnerzy przyjmują podobną pozycję ciała, wykonują podobne gesty, dostosowują wzajemnie tempo mówienia. Im głębsza staje się więź, tym bardziej dostrzegalna jest rodzinna harmonia.

Podobnie w drugą stronę – jeśli przy stole coś wywoła zderzenie emocjonalnych argumentów, osadzonych w wartościach i przekonaniach rozmówców, więzy harmonii pękają. Ciała się napinają, gesty i głos wyrażają krytykę, niechęć lub oburzenie. Możesz nawet pomyśleć, że znowu będzie “jak zawsze”.  Nikt nikogo do niczego nie zdoła przekonać a gąska z jabłkami wystygnie.

Sztuka konwersacji oraz podstawowe zasady “savoir vivre” są tutaj bardzo pomocne. Pamiętajmy, że przy stole prowadzimy rozmowę stonowanym głosem, głównie z osobami po prawej i lewej stronie. Unikajmy tematów związanych ze zdrowiem i dotyczących diety. Także inne tematy, tak zwane drażliwe, mogące prowadzić rozmówców do wyraźnej różnicy zdań, po prostu pomińmy przy świątecznym stole. Dbajmy o komfort towarzyski sąsiadów, tak żeby wszyscy brali udział w rozmowie.

Gospodarze dbają zawsze o artystyczne wrażenie pięknego stołu i serwowanych dań. Doceńmy ich za to. Posiłki spożywajmy nie tylko ustami. Podziwiajmy oczami wygląd a zmysłem smaku i węchu głębokie aromaty. Nawet najpyszniejsze dania jedzmy powoli i bezgłośnie, nabierając małe kęsy i nie rozmawiając w trakcie konsumpcji. Także ciało siedzące przy stole, może być ważnym komunikatem – to jak siedzimy, trzymamy ręce i nogi a nawet schludność ubioru, stanowią wyraz naszego podziękowania za wspaniałą gościnę. Dlatego powstrzymujmy nasz temperament i nie róbmy niczego, co wydaje nam się nieestetyczne lub naruszające porządek przy stole.

Dlaczego to ja mam się ciągle dopasowywać?

Bardzo słuszne pytanie. Odpowiedzi jak zwykle jest wiele: bo jesteś dorosłym, kulturalnym, wrażliwym, wartościowym, kochającym, wierzącym, odpowiedzialnym człowiekiem i chcesz zmieniać świat na lepsze. Jesteś gospodarzem, wzorem dla swoich dzieci. Możesz pokazać ważność dobrych relacji. Jako gospodarz synchronizujesz z innymi, po to, by jak najlepiej ich zrozumieć, skupić się na nich a także lepiej zrozumieć samego siebie.

Gospodarz jest dobrym duchem świątecznego spotkania. Unika analizowania, nie dokonuje interpretacji. Twoim sprzymierzeńcem jest tutaj bardzo serdeczna, ale i precyzyjna obserwacja. Skupienie się na stanie emocjonalnym gości (a nie tylko na treści tego, co mówią), pozwala ich lepiej zrozumieć – wytwarza empatyczne doświadczenie na przyszłość.

Podsumowanie.

Święta Wielkiej Nocy to wspaniały czas, pełen radości oraz głębokiej refleksji duchowej. Obecna w naszej kulturze wiara w zmartwychwstanie Jezusa, łączy się z naturalnym cyklem przyrody. Rośliny po zimowym letargu budzą się do życia, ptaki powracają do swoich siedlisk. Ludzie z nadzieją oczekują ciepła i światła promieni słonecznych. Otacza nas wspaniała energia.

Święta to także możliwość pogłębiania relacji i więzi rodzinnych. Jednak nie zawsze ten szczególny czas, daje radość i ukojenie. Zdarza się, że w szalonym pędzie codzienności, zamiast radosnej refleksji nad cudem i tajemnicą wiary, pogrążamy się w mroku kłótni, nieudanych relacji, zadawnionych sporów, żalów i trosk. Czy da się uniknąć takich sytuacji?

Świąteczni goście to nasz rodzina. Ludzie niezwykłej wagi, bo są z nami zawsze, przez całe życie. W chwilach pełnych sukcesów i dobrobytu ale także i smutku, słabości. Mają prawo doświadczać komfortu i wszelkich przywilejów gościnności. Są także odpowiedzialni za swój udział i obecność przy świątecznym stole. Niech goście wybiorą tematy rozmów, niech do nich należy decyzja kiedy zjeść zupę. Niech każdy ma prawo i możliwość zaistnieć – bez krytyki i ocen. Rolą gospodarzy jest zrozumienie gości, bycie dla nich zwierciadłem. A wszystko po to, by jak najlepiej dostosować się do ich potrzeb i poprowadzić bliskich poprzez świąteczny nastrój.

Share:

6 Comments

  1. Damian says:

    Z rodziną wiadomo, jak bywa. Czasem wystarczy jedna, krótka uwaga, aby zapoczątkować spór, który popsuje wszystkim świętowanie. U mnie Wielkanoc nigdy nie była obchodzona tak, jak Boże Narodzenie. Bardziej święto to kojarzy mi się z niedzielnym śniadaniem pełnym przysmaków. Jako, że wyjechałem za granicę, świąt nie będę spędzać z rodziną, na gotowanie również się nie porwę, więc przynajmniej nie muszę się martwić, że popsuję dobre relacje.

    1. Opowiadania Rozwojowe says:

      Damianie, dziękuję za Twój komentarz. To może być trudny czas – samotne Święta daleko od bliskich. Dobra wiadomość jest taka, że świąteczną bliskość można okazywać na różne sposoby – nie tylko przy stole. Jestem pewien, że znajdziesz ten właściwy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline